19th styczeń 2008

Wstep do warsztatów tantry.

Tantra czyli praca z energią

Poprzez Tantryczne spojrzenie na nasze zwykłe, codzienne otoczenie zostaje ono przekształcone w coś, co na Wschodzie nazywa się mandalą - a co dla nas, ze względów kulturowych, lepiej byłoby określić słowem uważność, obecność.

Budda, który początkowo był zwykłym mnichem przekształcił się w bóstwo Guhjasamadża i udzielił inicjacji królowi, królowej i zgromadzonym wokół ludziom. Dzięki tej inicjacji z kolei oni wszyscy przekształcili się w bóstwa i nie posługiwali się tak, jak przedtem nieczystym karmicznym widzeniem, ale używali czystego widzenia, postrzegając siebie jako bogów i boginie, a swoje otoczenie jako mandalę. Ludzie ci zaczęli patrzyć na świat uważnie widząc dokładnie to, co się wokół nich działo - porzucili swoje stare patrzenie na świat poprzez własne o nim wyobrażenia. Przestali być Maszynami, stali się Przebudzonymi.

Pracując z Tantrą pracujemy w dużej mierze z wizualizacją. Już na początku zauważysz, że nie posiadasz zbyt wielu umiejętności - możesz mieć wiele trudności z wizualizowaniem i to jest naturalne. Zwykle dzieciom dużo łatwiej jest wizualizować - mają one to, co w psychologii nazywa się wyobraźnią, pamięcią ejdetyczną - to znaczy zdolnością przestrzennej, plastycznej wyobraźni. Pamiętam, jak w dzieciństwie bawiłem się wielokrotnie kamykami, gdzie każdy z nich był innym żołnierzem mojej wyimaginowanej armii. I ty też na pewno masz takie wspomnienia, prawda? Ludziom dorosłym z powodu wychowania i wykształcenia trudniej jest posługiwać się taką wyobraźnią. Poznając Tantrę będziesz pracować głównie z energią, która sama w sobie nie ma formy. Poprzez wizualizację nadasz energii formę i wpłyniesz na lepszy sposób działania tej energii.

Rozwijając zdolności wizualizacji rozwijasz również uważność - umiejętność kontrolowania energii. Robiąc to osiągasz czyste widzenie. Tybetańska nazwa to kye rim: pierwsza faza praktyki tantrycznej, czyli wizualizacja. Druga faza nosi nazwę dzog rim.

Zanim będziesz pracować z energią znajdującą się w twoim ciele, najpierw jednak musisz opanować wizualizację, tak, by móc widzieć się samemu w czystej formie, aby już nie rzutować swoich wyobrażeń na otoczenie. Praktyka zaczyna się od inicjacji, która stanowi bramę do Tantry. Taka inicjacja upoważnia do wykonywania pewnych praktyk odbywających się na trzech poziomach: ciała, mowy i umysłu.

Najpierw otrzymuje się inicjację ciała i wizualizuje siebie w czystej formie jako bóstwo. W ten sposób przemienia się siebie w czyste naczynie, tak, aby mogło je wypełnić błogosławieństwo Guru (jeśli jesteś buddystą) lub oświecenie duchem (jeśli już wiesz, że tylko ty sam jesteś własnym przewodnikiem). Następnie dostaje się inicjację mowy, która upoważnia do odmawiania mantry. Mantra to dźwięk i jak każdy dźwięk jest formą energii. Dźwięk związany jest z przekształceniem. Pomaga on umysłowi skupić się na celu. Forma każdego bóstwa posiada swoją własną mantrę. Przekształcając się w daną formę wschodniego bóstwa dobrze jest używać jego mantry. Podobnie możesz przekształcić się w czyste zachodnie bóstwo, identyfikując się np. z Chrystusem. Mantra (na Wschodzie), modlitwa (na Zachodzie) sprawia, że przekształcanie jest łatwiejsze - bardziej plastyczne, dostrzegalne - następuje wręcz rzeczywiste utożsamienie.

Trzecia inicjacja to inicjacja umysłu, która upoważnia do wejścia w stan kontemplacji.

Seks również jest formą energii. W Tantrze używać możesz wszystkich ludzkich stanów uczuć i umysłu odmiennie niż na ścieżce na przykład mnicha, który wiele aspektów ludzkiego losu odrzuca stając się poprzez to wewnętrznie uboższy.

Jak to wygląda w praktyce - jeśli na przykład na twojej drodze stanie pokusa (a na czyjej drodze nie staje, prawda?) wtedy praktykujący według terminologii wschodniej hinajanę, w sanskrycie mniejszy pojazd, czyli ścieżkę mnicha polegającą na wyrzeczeniach, omija ją nawet na nią nie patrząc. Praktykujący mahajanę - większy pojazd - medytuje głównie nad śunją, czyli Pustką, która jest antidotum na trucizny obezwładniających namiętności (techniki niezwykle podobne do technik NLP).

Co to tobie da?

Przede wszystkim staniesz się wolnym emocjonalnie człowiekiem. Sam będziesz decydować o tym, czy chcesz doświadczyć smaku danej pokusy - aby wzbogacić własne doświadczenie. Lub też zdecydujesz o tym, że to doświadczenie, teraz i w takiej a nie innej właśnie postaci, jest poza twoim zainteresowaniem - i taka decyzja też wzbogaci twoje doświadczenie.

Praktykując Tantrę spostrzeżesz, że cokolwiek robisz daje to tobie doświadczenie i wzbogaca ciebie - a więc każda twoja decyzja jest dobra. To jest JEDNIA Tantry. Spostrzeżesz również, że nie każda decyzja przynosi taki sam skutek, konsekwencję. Poznając Tantrę zaczniesz dostrzegać konsekwencję każdej swojej decyzji, zanim ją ostatecznie podejmiesz. Staniesz się widzącym (progresja). Staniesz się uważnym i świadomym.

Wyższy stopień wtajemniczenia Tantry pozwoli tobie przekształcać energie. Na Wschodzie tradycja ta to wadżrajana. Praktykujący wie, jak przekształcić truciznę emocji w nektar uczuć. Na Zachodzie można taką praktykę nazwać alchemią - czyli tak, jak nazywano ją już w średniowieczu. Alchemicy przekształcali ołów (ciężkie, doczesne emocje) w złoto (czyste uczucia).

Tantra to życie, nieustanne przekształcanie tego, co zewnętrzne, jak i wewnętrzne (a zewnętrzne i wewnętrzne stanowi nierozerwalnie JEDNIĘ). W Tantrze bierze się energie emocji i przekształca ją w uczucia oświecenia, w wiedzę (tyb. Jeszie).

W tradycji buddyjskiej zajmują się taką ścieżką głównie tantryczni jogini. Z Indii tradycja ta dotarła do Tybetu, gdzie takich joginów nazywa się ngakpa ( ngakpa to ktoś, kto posługuje się mantrą).

W Tantrze wykonuje się wiele praktyk ćwiczebnych pozwalających na transformowanie energii. Niektóre z nich dotyczą sfery seksualnej (stąd podział na Tantrę prawej i lewej ręki). Tantra bowiem bynajmniej nie oznacza drogi seksu - takie myślenie jest powierzchowne i pozbawione racji bytu, ponieważ wiele ścieżek tantrycznych nie dotyczy w ogóle seksu. Na Zachodzie pojawiło się wielu hinduskich, ale mało tantrycznych nauczycieli Tantry i ludzie zaczęli myśleć, że Tantra to tylko seks. W buddyzmie Tantra oznacza przede wszystkim pracę z energiami, a energia seksualna jest jedną z wielu form energii.

Istnieją też teksty zwane tantrami. Budda udzielił wielu rodzajów nauk, które zawierają się w sutrach i tantrach. Stąd mówi się o systemie sutr i systemie tantr. Sutry obejmują hinajanę i mahajanę. Według lamów tybetańskich, wszystkie one są naukami Buddy. Niektóre z nich zostały udzielone przez Buddę Śakjamuniego, inne zaś zostały przekazane w innych światach i innych wymiarach egzystencji, niektóre poza czasem. Takie nauki otrzymywali i nadal otrzymują tantryczni mistrzowie - na Wschodzie nazywani mahasiddhowie, a na Zachodzie - no właśnie, wiesz jak?

Słowo Tantra ma stare pochodzenie. Niektórzy mówią o sanskrycie, ale ono jest o wiele starsze i pochodzi z czasów, kiedy jeszcze nie stosowano pisowni, ponieważ wszyscy byli wówczas widzącymi. Słowo to dawniej oznaczało coś, co dla na nas nie jest już zrozumiałe, więc dziś oznacza tylko jedność, prawdę, życie. Dawni praktykujący Tantrę używając tej wiedzy mogli siłą woli przenosić nawet bardzo ciężkie przedmioty na duże odległości. Jak mówią Mistrzowie Duchowi, wiedzę tę pozyskamy ponownie - choć w oddalonej od nas przyszłości.

Czy to, co napisałem powyżej, jest bajką? Jest to pytanie, na które sam powinieneś sobie odpowiedzieć. Twój świat jest bowiem taki, jakie masz o nim wyobrażenia.

 

Wpis z działu: Tantra | Dodaj wpis

19th styczeń 2008

Tantra lewej ręki- Miłość życia.

Uczyń ze swojego życia priorytet

Mam znajomą, która czasem odnosi wrażenie, że rozmija się ze swoim życiem, partnerem, powołaniem lub też z największą miłością własnej duszy. Czasami czuje, że życie osiągnęło kolejny punkt krytyczny, stan, w którym nie sposób dalej żyć, ale jednocześnie nie może dostrzec żadnej drogi wyjścia. Czuje się zagubiona, może nawet przegrana, zraniona. Wypełnia ją jakaś trudna do uchwycenia tęsknota, pragnienie i nie dające się niczym ukoić poczucie niespełnienia, żalu, nicości… wielu ludzi przeżywa takie stany emocjonalne - czy i ty jesteś jedną z nich? Czy możesz tak żyć, aby czuć, że to ty jesteś tym jedynym autorem swojego życia? Możesz obudzić w sobie moc inicjowania przemian oraz uleczyć te aspekty minionej przeszłości, aspekty, od których chcesz uwolnić swoją oczekiwaną przyszłość?

Czy wiesz, że stany niespełnienia, braku miłości, niedostrzeganie swojej seksualności, poczucie krzywdy i beznadziejności przeradzają się często w długotrwałą depresję, z której potem trudno wyjść, a ci, którzy mają szczęście mieć siłę, aby chodzić do pracy, odwiedzać znajomych, są trwale psychicznie okaleczeni do końca życia? Czy wiesz, że oni pozostają samotni i pozbawieni odrobiny szczęścia aż do śmierci, która wydaje im się jedyną sensowną ucieczką przed cierpieniem?

Możliwe, że nawet już nie wiesz, że twoje życie może całkowicie odmiennie wyglądać, że możesz odzyskać pewność siebie i wiarę w swoją szczęśliwą gwiazdę - wiarę, jaką być może jeszcze pamiętasz z okresu dzieciństwa. Wiarę, że wszystko będzie dobrze. Wiarę, że wszystko jest pod opieką kogoś, kto bardzo ciebie kocha.

Żyjemy w czasach ogromnej swobody seksualnej, ale jednocześnie i w czasach dużej nieznajomości tego tematu.

Seksualizm stał się powszechnie i w różnych celach wykorzystywanym do ekscytowania, biznesu, marketingu, zwykłej próżności, jak i miłości. Dziś nawet kawały polityczne zawierają w sobie nutę erotyzmu. Jednocześnie niesie on w sobie często potężny ładunek wstydu, zagubienia, niepewności. Jest to zupełnie zrozumiałe, skoro w większości kościołów, synagog, meczetów i innych świątyń uczymy się spojrzenia na seks poprzez ograniczający pryzmat strachu, grzechu i taniego moralizatorstwa.

Większość ludzi wynosi ze swojego środowiska poczucie, że ich potrzeby i pragnienia seksualne są czymś co najmniej niepokojącym i do tego głęboko wstydliwym.

W dzisiejszym świecie większość utraciła znaczną część seksualnej mądrości przodków, a przecież ludzie tak bardzo jej potrzebują w obecnym pomieszaniu rozumienia słów, pojęć.

Już wielowiekowa mądrość ludzi Wschodu, której korzenie sięgają trzech tysięcy lat, zawiera w sobie głęboką wiedzę o doznawaniu pełni rozkoszy i uzdrawiającej mocy miłości. Dlaczego więc tak wielu do dziś o tym nie wie?

Zgodnie ze starymi przekazami, energia seksualna może być wykorzystywana we wszystkich aspektach szczęśliwego życia. Może służyć zdrowiu fizycznemu partnerów, pogłębiać ich wzajemną więź, a nawet pobudzać duchowy rozwój.

We współczesnym świecie wiele osób żyje w ogromnym rozdarciu, tak, jakby oddzielili własne narządy płciowe od reszty ciała, a ciało od duszy.

Można ponownie połączyć te elementy w jedną całość. Wskutek tego zabiegu można osiągnąć nie tylko zdrowie, wzajemną silną i krzepiącą więź, ale i zjednoczenie duchowe - na dodatek jest to niezależne od wieku i może trwać aż do późnej starości.

Powracając do narzekania na dzisiejszy świat można też powiedzieć, że nawet ludzie o zdrowym podejściu do seksu mają trudności w bezpośrednim przekazywaniu partnerom tego, czego by sobie życzyli. Nie krępujemy się powiedzieć mężowi czy żonie, w którym dokładnie miejscu mogliby zrobić nam masaż pleców, ale najdrobniejsze nawet wskazówki, co do dotyku miejsc intymnych przechodzą często przez gardło z oporem.

Wielki krok w pokonywaniu wstydu ograniczającego nasz seksualizm polega na nabraniu pewności, że ludzki seksualizm jest czymś oczywistym, danym od natury, rodziców i od boga.

W starożytnych Chinach około 500 r p.n.e. grupy mędrców badały tajniki ludzkiego zdrowia i duchowości. Rozkoszą seksualną interesowali się oni na równi z ogólna kondycja ludzkiego organizmu. Seks odnosił się dla nich jeszcze do zdrowia, a nie, jak dziś, do moralności.

Uzdrawiającej mocy miłości poświęcili oni wiele rozważań i badań. Oprócz ziół lekarze wywodzący się z tej tradycji zalecali pacjentom uprawianie seksu w odpowiednich pozycjach, które wspomagały leczenie określonych chorób.

Teoria miłości uzdrawiającej zrodziła się z medycyny chińskiej, która aktywne życie seksualne uważa za podstawowy warunek dobrego zdrowia i długowieczności. W badaniach z udziałem osób w starszym wieku te same dobrodziejstwa seksu jednoznacznie potwierdziła współczesna medycyna. Tak, jak zgłębiamy zasady żywienia w celu komponowania zdrowej diety, Chińczycy badali seksualizm, aby w maksymalnym stopniu połączyć przyjemne z pożytecznym. Stali się oni protoplastami dzisiejszych seksuologów. Starożytni widzieli w harmonii seksualnej zasadniczy element małżeńskiego szczęścia i było ono dla nich główną motywacją do doskonalenia zasad sztuki kochania - łóżkowe problemy mają bowiem głęboki wpływ na jakość całego związku.

Choć dla większości brzmi to zapewne nowatorsko i szokująco, zarówno kobiety, jak i mężczyźni mogą przeżywać wielokrotne orgazmy obejmujące całe ciało.
Połączenie siły seksualnej, wrażliwości seksualnej - świadomości rytmu własnego podniecenia - oraz zdolności puszczania w obieg energii seksualnej to trzy zasadnicze elementy sztuki wielokrotnego szczytowania. Można się tego nauczyć, a wtedy każdy z was będzie mógł doświadczyć nieporównywalnie intensywniejszej niż kiedykolwiek przedtem rozkoszy. Zdołacie również zharmonizować wasze seksualne potrzeby i wspólnie osiągać kolejne stopnie pełnego zjednoczenia i miłosnej ekstazy. Zapomnicie o przelotnych znajomościach, ujrzycie bezsens w technikach podrywu jak pickup, pua i innych wymyślonych przez zagubionych, zakompleksionych ludzi. Docenicie miłość, uczciwość i szacunek dla przeciwnej płci. Docenicie szacunek dla każdego człowieka.

Chciałbym jeszcze dodać, że namiętność nie jest jakimś grzesznym, zwyrodniałym impulsem, kierującym ludzi do łóżka, lecz szlachetnym porywem, który trzyma przy życiu.

I jeszcze, aby życie seksualne mogło kwitnąć musisz uczynić z niego priorytet. Dzięki temu utrzymasz trwałą więź emocjonalną z partnerem, a to spowoduje, że znowu zachce ci się żyć pełną piersią, jak wtedy, kiedy byłeś najbardziej zakochany.

Tak, jak inne dziedziny życia seksualizm wymaga zaangażowania i czasu. Nie musisz mi wierzyć, ale zwróci się to tobie stokrotnie, uwierz mi. Ludzie spełnieni seksualnie są nie tylko szczęśliwsi, optymistyczniej nastawieni do życia, dobrymi mężami i żonami, matkami i ojcami, ale także lepszymi, bardziej wydajnymi, o większej kreatywności i zaradności, pracownikami.

W tej chwili opracowujemy materiały warsztatów Miłość Życia. Zawierać będą nie tylko tajniki szczęśliwego partnerstwa, ale i techniki poprawy oraz odzyskiwania zdrowia. Zapraszam wraz z wiosną na warsztat Miłość Życia.

Wpis z działu: Tantra | Dodaj wpis

18th styczeń 2008

Tantra prawej ręki

Dzisiaj zachodnia kultura masowa spopularyzowała pojęcie Tantry jako ekstatycznej techniki seksualnej pozwalającej na doznawanie niesłychanych wrażeń erotycznych, co jest znacznym uproszczeniem.

Gdy Shiva zaczął nauczać Tantrę, dawał różne lekcje w zależności od poziomu swoich uczniów. Spostrzegł, że niektórzy z nich są zdominowani przez zwierzęce pragnienia, inni są bardziej rozwinięci. Nauczał więc różnych praktyk, w zależności od cech poszczególnych uczniów. I my zaproponujemy tobie różne stopnie poznania drogi przekształceń- od najprostszej pozwalającej ponownie cieszyć się życiem i jego rozkoszami, do bardziej zaawansowanej w której będziesz móc dojrzeć sens istnienia dobra i zła oraz sposoby transformacji zła w dobro na każdym poziomie egzystencji.

Sanskrycki termin Madya posiada dwa znaczenia. Pierwsze z nich to “wino”. Ludziom, którzy byli zdominowani przez fizyczne instynkty Shiva polecał kontynuowanie picia wina, a oprzez to pokazywał im, jak tę skłonność kontrolować i w końcu ją porzucić. Dla uczniów bardziej rozwiniętych Madya posiada inne znaczenie; odnosi się nie do wina, tylko do świętego nektaru, który wydziela szyszynka - amrta. Ten, kto oczyści swój umysł od żądz, może zasmakować tego płynu i doświadczyć na sobie jego skutków- stanu błogości. Tak więc istnieje zarówno prymitywna - fizyczna, jak i subtelne - duchowa interpretacja terminu Madya.

Mamsa- jedno ze znaczeń tego słowa to mięso. Tym, którzy jedli dużo mięsa, Shiva zalecał kontynuować jego spożywanie wraz z nastawienie duchowym; ostatecznie kontrolować ten zwyczaj i w końcu go porzucić. Jeżeli chodzi o wysubtelnionych praktykantów Tantry Mamsa odnosiła się do języka i duchowej praktyki kontrolującej mowę (potoczne “rzucanie mięsem”, mówieni e bez sensu, negatywne projekcje).

Matsya - odnosi się do ryb. Uczniów bardziej fizycznych Shiva nauczał podobnie, jak to było w przypadku mięsa i wina. Duchowa, subtelna Tantra słowo Matsya odnosi do dwóch subtelnych nerwów, które biegną wzdłuż ciała, zaczynając się u podstawy kręgosłupa, krzyżując ze sobą i kończąc w dwóch nozdrzach. Te nerwy, kanały, to ida i pingala. Dzięki sztuce kontrolowania oddechu kontrolowane jest napięcie w nerwach i umysł uspokaja się przed medytacją. Matsya duchowej praktyki to umiejętność relaksu i pozbywania się napięć psychicznych- umiejętność uzdrawiania sytuacji.

Mudra oznacza pozostawanie w kontakcie z tymi, którzy pomagają nam w rozwoju duchowym i zaniechanie towarzystwa tych, którzy mogą spowolnić nasz rozwój. Mudra to unikanie ludzi kłótliwych oraz pozyskiwanie przyjaciół.

Maithuna- oznacza zjednoczenie. W wymiarze prymitywnym oznacza pozbawione wyższych wartości zjednoczenie seksualne. Akt seksualny p owinien być wykonywany z wyżyn duchowości, co w rezultacie pomoże kontrolować instynkt chuci. Swoich wybranych adeptów Shiva nauczał innej, pozaseksualnej praktyki Maithuna. Przy tym podejściu słowo “zjednoczenie” oznaczało zjednoczenie indywidualnej świadomości ze Świadomością Wyższą. W tym wypadku energia duchowa, która pozostaje uśpiona u podstawy kręgosłupa, zaczyna wznosić się ku górze, dopóki nie osiągnie najwyższego punktu energetycznego (położonego w okolicach szyszynki), powodując u duchowego aspiranta poczucie jedności z najwyższymi ideami.

Każdy człowiek w swojej wędrówce od niedoskonałości ku doskonałości musi przejść przez trzy główne etapy.

W pierwszym z nich zostajesz zdominowany przez instynkty zwierzęce, aby już w kolejnym etapie potrafić kontrolować te instynkty. Osiągasz wtedy stan prawdziwego ludzkiego rozwoju. Ostatecznie, poprzez wysiłek i zmagania, z dnia na dzień, osiagniesz stan boskości. Tantryczne spojrzenie na świat jest pełne optymizmu. Pokazuje ono, że my wszyscy poruszamy się w kosmicznym cyklu, rozwijając od stanów słabo rozwiniętej świadomości, aż ku najbardziej wyewoluowanym jej formom.

Wpis z działu: Tantra | Dodaj wpis

18th styczeń 2008

Zakazana tantra

Tantra zakazana zawieraja formuły, które tantrysta może wykorzystać do uwiedzenia, manipulowania umysłami innych ludzi, stwarzania wrogości między niektórymi osobami, czy innych celów. Uczenie tych metod pozwala przede wszystkim na zabezpieczenie się przed dzialalnością złych ludzi. Podczas nauki zostanie przekazana wiedza o skutkach i odpowiedzialności stosowania tych praktyk.

Praktyki zakazanej tantry mogą pomóc dostrzec siły umysłu i materii i dojrzeć przebłysk boskiej istoty, która świeci zarówno w środku, jak i na zewnątrz. Mogą również pomóc ujarzmić, poskromić, albo uwieść negatywne siły drzemiące w nas samych i tym samym pomóc nam w uwolnieniu się od rozmaitych przeszkód - chorób, opieszałości, zwątpienia, lęku, niemożności osiągnięcia celu, tendencji do odsuwania się, kiedy cel został już osiągnięty i mnóstwa drugorzędnych przeszkód, takich jak: żal, złe nastroje oraz niezrównoważeni umysłowe i fizyczne. Mistrzowie tantryczni dzielą się tym praktykami ze swoimi odpowiednio przygotowanymi uczniami, tak więc, potrafią oni szybko pokonać te przeszkody i przygotować się na ćwiczenia jeszcze na wyższym poziomie.

Warsztat Tantry Zakazanej odbędzie się podczas wrześniowego wyjazdu do Indii.

Zakres szkolenia Tantry Zakazanej:

1. Tantryczne nauki o magii;

  • - wchodzenie do…, i wykorzystywanie pól energoinformacyjnych;
  • - zapoznanie z metodami psychologicznymi i “rytuałami” z różnych tradycji duchowych do pracy z pragnieniami;
  • - seks na służbie magii;
  • - rytuały magiczne w harmonijnych stosunkach seksualnych;

2. Tworzenie myślokształtów;

3. Planowanie przyszłości;

4. Tantryczna alchemia;

  • - układ energetyczny człowieka i orbita główna.
  • - Topografia kanałów i podstawowych centrów energetycznych.
  • - Podstawowe powody powstawania różnic indywidualnych.

5. Seks astralny;

6. Tantryczne nauki o Miłości;

7. Ćwiczenia, ćwiczenia, ćwiczenia….

   

Wpis z działu: Tantra | Dodaj wpis

18th styczeń 2008

Jak zachować młodość?

Ludzka podświadomość nie starzeje się nigdy. Nie podlega czasowi, ani innym ograniczeniom. Jednak wiele ludzi w podeszłym wieku zdradza fizyczną słabość, poczucie beznadziejności i ogólny uwiąd - jak gdyby w istocie już nie żyli. Skarżą się z rozpaczą, że ich życie straciło sens i nikomu już nie są potrzebni. Mają oni głęboko zakorzenioną błędną filozofię: „ Rodzimy się, rośniemy, starzejemy, stajemy się ciężarem dla siebie i innych tak się to wszystko kończy”. Jest to główna przyczyna zaniku sił.

Zespół lekarzy z kliniki De Courcy w Cincinnati udowodnił, że przejawy starzenia i zużycia wcale nie są sprawą lat. To nie czas, a lęk przed jego nieubłaganym upływem odbija się na ludzkim umyśle i ciele. Prawdziwą przyczynę przedwczesnego starzenia się należy upatrywać w nerwicowym lęku przed negatywnymi skutkami postępującego wieku.

W gruncie rzeczy ludzie boją się starości, końca, zgaśnięcia, ponieważ nie znają życia. Zycie bowiem nie ma końca. Podeszły wiek nie jest zmierzchem życia, ale świtem mądrości.
.
Mądrość zaś, to nic innego jak poznanie ogromnych mocy tkwiących w podświadomości oraz ich wykorzystanie do udanego, sensownego i szczęśliwego życia. Trzeba więc wybić sobie raz na zawsze z głowy, że wiek 65, 75 albo 85 lat jest równoznaczny z naszym końcem. Każdy choćby najbardziej podeszły wiek może być początkiem wspaniałego, owocnego, aktywnego i nader twórczego okresu w życiu, który przyćmi wszystkie poprzednie. Uwierzcie w to, a doczekacie udanej starości.

Każda, bowiem faza ludzkiego życia to tylko dalszy krok naprzód na drodze bez końca.

Zycie ludzkie jest duchowej natury i trwa wiecznie, odnawia się samo, jest niezniszczalne i stanowi największą, najgłębszą rzeczywistość naszego doświadczenia.
Zachwycaj się nowymi twórczymi pomysłami, staraj się rozwijać umysł, nie ustawaj w nauce i nabywaniu mądrości. Dzięki temu zachowasz w sercu młodość, będziesz, bowiem wciąż niesyty nowych odkryć - a twoje ciało jest zwierciadłem myślenia.
Jest wiele przykładów na to, że ludzie w podeszłym wieku dokonywali najwspanialszych rzeczy.

Rzymski patriota Katon nauczył się greki w wieku 80 lat. Sokrates w wieku 70 lat nauczył się grać na kilku instrumentach, dochodząc w tym do mistrzostwa. Michał Anioł stworzył najpiękniejsze malowidła w wieku 80 lat. Będąc w tym samym wieku Goethe ukończył „ Fausta „ , a Ranke rozpoczął „ Historię powszechną”, którą ukończył w wieku 91 lat. Newton mając 85 lat był wciąż niestrudzenie aktywny itd.
Przykłady te pokazują, jakie miejsce należy się starcom.

Jeśli jesteś już na emeryturze, masz jeszcze czas zainteresować się prawami życia i cudami podświadomości. Zajmij się teraz wszystkim, co od dawna chciałeś robić. Poświęcaj się nowym sprawom, zapoznaj z nowymi pomysłami.
Skup się na życiu - zamiast na śmierci. Staraj się o prawdziwe samopoznanie i całościową perspektywę, w której jawić się będziesz taki, jaki powinieneś być: szczęśliwy, rozradowany sukcesami, pogodny i silny.

Grzegorz Halkiew

Wpis z działu: Tantra | Dodaj wpis

26th marzec 2007

Wstep do technik Nauki o Miłości

Okres zimowy to okres zamarcia egzoterycznych objawów życia, utraty przez drzewa liści, utraty przez inne rośliny kwiatów. To jednocześnie okres narodzenia Światła. Narodzenia ezoterycznego, wewnętrznego znaczenia życia.

Choć na pierwszy rzut oka może ciebie to zaskoczyć, możesz nie dostrzec związku, ale okres zimy jest dobrym czasem, aby napisać o tym, co ezoteryczne w naszym życiu. O tym, co jest
słońcem w życiu prawie każdego człowieka. Tym Słońcem jest seks. Wynoszony pod niebiosa przez jednych, z drugiej strony potępiany przez hipokrytów. Nie ma jednak ani jednego człowieka na ziemi, który by z nim nie miał do czynienia. To przecież pierwszy fizyczny akt powodujący nasze istnienie, nasze narodziny. Czy wyobrażasz sobie szczęśliwe życie bez seksu z ukochanym partnerem? Ale zacznijmy od początku.

Pojedyncza ejakulacja mężczyzny dostarcza od 200-500 milionów plemników. Gdyby natrafiły one na 200-500 milionów żeńskich jajeczek, to za jednym zamachem można by spłodzić liczbę ludzi odpowiadającej całej populacji Stanów Zjednoczonych. Przeciętny mężczyzna w ciągu swojego życia ma, powiedzmy średnio szacując, 5000 ejakulacji. Wystarczy pomnożyć te liczby, żeby przekonać się o mocach tkwiących w tym nasieniu. Ilość nasienia wydalanego przez normalnego mężczyznę wystarczyłaby na spłodzenie jednego biliona osób. W jego jądrach kryje się zatem możliwość zrodzenia ok. dwóch tysięcy razy więcej ludzi, niż mieszka ich aktualnie na naszej planecie. W dosłownym sensie, każdy mężczyzna jest w stanie stworzyć masę energii seksualnej o wiele bardziej potężną niż energia bomby atomowej. Pomyśl, a gdyby ten ogromny zbiornik energii dałoby się wykorzystać na rzecz miłości i duchowej harmonii, to możliwość pokojowego współistnienia, rozwoju i rozkwitu byłaby wręcz nieograniczona.

Nasienie jest substancją o niezwykłej mocy i nikt nie może zaprzeczyć istnieniu tkwiącego w każdym mężczyźnie fantastycznego, urzekającego, do końca niezrozumiałego potencjału życia. Gromadząc w sobie tę życiodajną siłę mężczyzna może kumulować w sobie ogromne ilości energii. I co on z tą energią robi? Najczęściej wystrzeliwuje. Pewną część przechwytuje kobieta, o ile jest to wystrzał w akcie miłosnym. Większość jednak ginie. A on zasypia wyczerpany…

Każdy z nas jest inny. Żaden mężczyzna żadnej rasy nie wytwarza takiej samej odmiany energii. Każdy tworzy ją na miarę własnych możliwości.

Jedni wypracowują w sobie niezwykłą siłę fizyczną, inni ogromna odporność na choroby, inni jeszcze osiągają zdolność jasnowidzenia lub długowieczności.

Wpis z działu: Tantra | Dodaj wpis

26th grudzień 2000

Uszczęśliwienie kobiety nie jest trudne…:

A. Należy tylko być :
1. przyjacielem,
2. partnerem,
3. kochankiem,
4. bratem,
5. ojcem,
6. nauczycielem,
8. spowiednikiem,
9. powiernikiem,
10. kucharzem,
11. mechanikiem,
12. monterem,
13. elektrykiem,
14. szoferem,
15. tragarzem,
16. sprzątaczką,
17. stewardem,
18. hydraulikiem,
19. stolarzem,
20. modelem,
21. architektem wnętrz,
22. seksuologiem,
23. psychologiem,
24. psychiatrą,
25. psychoterapeutą.

B. Ważne też są inne cechy. Należy być :
1. sympatycznym,
2. wysportowanym, ale
3. inteligentnym, ale
4. silnym,
5. kulturalnym, ale
6. twardym, ale
7. łagodnym,
8. czułym, ale
9. zdecydowanym, ale
10. romantycznym, ale
11. męskim,
12. dowcipnym i
13. wesołym, ale
14. poważnym i
15. dystyngowanym,
16. odważnym, ale
17. misiem, ale
18. energicznym,
19. zapobiegawczym,
20. kreatywnym,
21. pomysłowym,
22. zdolnym, ale
23. skromnym i
24. wyrozumiałym,
25. eleganckim, ale
26. stanowczym,
27. ciepłym, ale
28. zimnym, ale
29. namiętnym,
30. tolerancyjnym, ale
31. zasadniczym i
32. honorowym i
33. szlachetnym, ale
34. praktycznym, i
35. pragmatycznym,
36. praworządnym, ale
37. gotowym zrobić dla niej wszystko [np. skok na bank], czyli
38. zdesperowanym [ z miłości ], ale
39. opanowanym,
40. szarmanckim, ale
41. stałym i
42. wiernym,
43. uważnym, ale
44. rozmarzonym, ale
45. ambitnym,
46. godnym zaufania i
47. szacunku,
48. gotowym do poświęceń i, przede wszystkim,
49. wypłacalnym.

C. Jednocześnie musi mężczyzna uważać na to, aby:

a) nie był zazdrosny, a jednak zainteresowany,
b) dobrze rozumiał się ze swoją rodziną, nie poświęcał jej jednak więcej czasu niż danej kobiecie,
c) pozostawił kobiecie swobodę, ale okazywał troskę i zainteresowanie gdzie była i co robiła,
d) ubierał się w garnitur, ale był gotów przenosić ją na rękach przez błoto po kolana i wchodzić do domu przez balkon, gdy ona zapomni kluczy, lub gonić, dogonić i pobić złodzieja, który wyrwał jej torebkę, w której przecież miała tak niezbędne do życia lusterko i szminkę.

D. Ważne jest, aby nie zapominał jej :
1. urodzin,
2. imienin,
3. daty ślubu,
4. daty pierwszego pocałunku,
5. okresu,
6. wizyty u stomatologa,
7. rocznic,
8. urodzin jej najlepszej przyjaciółki i ulubionej cioci.

Niestety, nawet najbardziej doskonałe wykonanie powyższych
zaleceń nie gwarantuje pełnego sukcesu. Kobieta mogłaby się bowiem czuć
zmęczona obecnością w jej życiu idealnego mężczyzny oraz poczuć się
zdominowaną przez niego i uciec z pierwszym lepszym menelem z gitarą, którego napotka.

A teraz druga strona medalu.

Uszczęśliwić mężczyznę jest zadaniem daleko trudniejszym, ponieważ mężczyzna potrzebuje:

1. seksu i

2. jedzenia.

Większość kobiet jest oczywiście tak wygórowanymi męskimi potrzebami mocno
przeciążona. Zaspokojenie tych potrzeb przerasta siły naszych pań.

Wniosek :

Harmonijne współżycie można łatwo osiągnąć, pod warunkiem, że
mężczyźni wreszcie zrozumieją, iż muszą nieco ograniczyć swoje zapędy i
pohamować roszczeniowe postawy.

Wpis z działu: Tantra | Jedna odpowiedz

  • Grzegorz Halkiew

  • Trener NLP certyfikowany przez STNLP w Polsce, trener hipnozy AIA w USA czytaj więcej
  • BIULETYN:

  • Chcesz otrzymywać informacje o nowościach?
  • Wpisz swój e-mail
  • dowiedz się więcej >> 
  • Partnerzy

  • .....Bussola CPIS